O autorze
Wyszukuje przepisy kulinarne sprzed setek lat i próbuje przywrócić do życia dawną, zapomnianą kuchnię staropolską. We współpracy z Muzeum Pałącu Króla Jana III w Wilanowie wydaje najstarsze polskie książki kucharskie (seria „Monumenta Poloniae Culinaria” - Polskie Zabytki Kulinarne, do tej pory opublikowano 7 tomów). Jest członkiem rady naukowej Europejskiego Instytutu Historii i Kultury Jedzenia (IEHCA). Popularyzator wiedzy o dawnej kuchni, członek Klubu Szefów Kuchni, współpracuje z restauratorami, szefami kuchni, nauczycielami gastronomii, producentami żywności i organizatorami turystyki. Przy okazji, dzięki poznanym w ten sposób kucharzom i restauratorom, stara się posmakować historii i zjeść coś dobrego.

I znowu śliwki...

Przemysł spożywczy, któremu skądinąd zawdzięczamy tanie i bezpieczne jedzenie, ma tendencję, by robić coś zwykłego z niezwykłych nawet rzeczy i siłą rzeczy bardzo ogranicza dostępną gamę produktów, pomysłów i smaków. Kopalnią takich pomysłów może być choćby niepozorna śliwka, jeden z najbardziej oswojonych owoców w naszej kuchni.

Suszona, wędzona, przecierana na powidła, zalewana cukrem, przerabiana na śliwowicę, była przez wieki szeroko dostępnym półproduktem dla całego szeregu pomysłowych dań. Pojawiają się one już w Compendium ferculorum z 1682 r., najstarszej polskiej książce kucharskiej („Tort z śliw świeżych”, śliwkowe potrawki z drobiu i ryb).

W pochodzącej także z XVII wieku Modzie bardzo dobrej smażenia różnych konfektów znalazły się śliwki smażone w cukrze oraz dwa rodzaje suszonych śliwek. Anonimowy kucharz Radziwiłłów opisał barokową gigantyczną śliwę sklejoną z wielu owoców oraz sposób suszenia śliwek z migdałem zamiast pestki oraz z dodatkiem cukru i imbiru. Do krótkiego zestawu naszych historycznych pomysłów na śliwki dołączamy jeszcze „omlet” Jana Szyttlera, autora kulinarnych bestsellerów z Wilna.

Śliwy w drugi sposób sucho [ok. 1686 r.]
Śliwy na pół poprzerzynawszy, z nich kostki powyruczaj. Na ich miejsce włóż migdał odłuszczony, cukru tłuczonego na pół z imbierem namieszaj, a tak dobrze je wprzód, niż migdały we środek wsadzisz, natrzyj. Na ostatek ususz w piecu.


Moda bardzo dobra smażenia różnych konfektów i innych słodkości, a także przyrządzania wszelkich potraw, pieczenia chleba, i inne sekreta gospodarskie i kuchenne, opr. i wyd. J. Dumanowski i R. Jankowski, „Monumenta Poloniae Culinariat. II, Warszawa 2011.

Omlet ze śliwek węgierek [1846 r.]
Najwyborniejsze na ten cel są śliwki węgierki dojrzałe i prosto z drzewa. Gdzie są ogrody, właściciel onych może na jesień z rozkoszą nasycać się wybornym omletem śliwkowym. Wybiera się na półmisek przeznaczony dla osób czterech, śliwek dojrzałych sztuk dwadzieścia lub nieco więcej, rozkraja się każdą z osobna na pół, odrzucają się pestki, i na omlecie połówki śliwek kłaść jedna obok drugiej skórką do góry, tym sposobem całą patelnię okrywszy, osypać miałkim cukrem z utłuczonym cynamonem, i wstawić do gorącego pieca na trzynóżkach, aby wierzch mocniej się opiekł, przez pół kwadransa gotowy omlet można dawać do stołu.

Szyttler J., Skrzętna gospodyni, czyli tom drugi kucharki oszczędnej, Wilno 1846.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...